Baselinker vs Sellasist — które wybrać do swojego sklepu w 2026
Pytanie, które dostaję najczęściej. Odpowiedź "to zależy" jest prawdziwa, ale bezużyteczna — więc rozkładam to na konkretne kryteria. Z prawdziwymi przykładami z wdrożeń.
Po co w ogóle te narzędzia?
Jeśli prowadzisz sklep tylko na jednej platformie (np. tylko WooCommerce) i sprzedajesz wyłącznie z niej — żadne z tych narzędzi nie jest Ci do szczęścia potrzebne. WooCommerce sam obsłuży zamówienia, faktury, statusy.
Baselinker i Sellasist mają sens, kiedy sprzedajesz w wielu miejscach jednocześnie: własny sklep + Allegro + Amazon + eBay + Etsy + Erli, czasem jeszcze offline kasa. Wtedy potrzebujesz centralnego pulpitu, gdzie:
- Wszystkie zamówienia ze wszystkich kanałów lądują w jednym miejscu
- Stany magazynowe pilnują się same (sprzedaż w Allegro odejmuje od WooCommerce i odwrotnie)
- Wysyłki generują się jednym kliknięciem (etykiety od kurierów, śledzenie)
- Dokumenty (faktury, paragony) wystawiają się automatycznie
- Wystawienie nowego produktu w 4 miejscach to jedno kliknięcie, a nie 4
To jest oszczędność godzin pracownika dziennie, kiedy obrót zamówień idzie powyżej 20–30 dziennie.
W skrócie: czym się różnią
Baselinker
Polski, najstarszy gracz na rynku (od 2013). Bardzo szerokie wsparcie integracji — chyba największa biblioteka połączeń w Polsce: setki sklepów, marketplace'ów, kurierów, hurtowni, systemów ERP. Model cenowy — pakiety zależne od liczby zamówień miesięcznie.
Mocna strona: "się pyka". Wystawiasz konto, wybierasz integracje z listy, klikasz. W większości przypadków działa od ręki.
Słaba strona: interfejs jest gęsty. Dla nowego użytkownika przytłaczający. Konfiguracja niektórych funkcji wymaga szukania po menu.
Sellasist
Również polski (Sellasist sp. z o.o. z Krakowa), młodszy. Pozycjonuje się jako "następna generacja" — czystszy interfejs, bardziej rozbudowane akcje automatyczne, wyraźny nacisk na automatyzację (a nie tylko centralizację). Model cenowy podobny — pakiety na zamówienia + dodatkowe moduły.
Mocna strona: akcje automatyczne. To jest game-changer dla średnich sklepów. Scenariusze typu "zamówienie z Allegro o wartości >500 zł → przypisz status A, wyślij maila, wygeneruj fakturę pro forma, dodaj tag VIP" — wszystko bez programowania.
Słaba strona: mniej integracji niż Baselinker, zwłaszcza w obszarze polskich ERP i hurtowni niszowych. Część rzeczy trzeba dopinać przez API.
Porównanie po kryteriach
| Kryterium | Baselinker | Sellasist |
|---|---|---|
| Liczba integracji marketplace | Bardzo duża (Allegro, Amazon, eBay, Erli, Empik, Kaufland i wiele innych) | Duża, ale węższa lista |
| Integracje z kurierami | Bardzo wiele (DPD, InPost, DHL, UPS, Pocztex, FedEx, GLS i in.) | Najważniejsi obecni |
| Integracje z polskimi ERP | Subiekt GT/nexo, Comarch Optima, Symfonia, Insert, wFirma — wszystkie | wFirma, Subiekt, ifirma, częściowo Comarch |
| Akcje automatyczne | Dostępne, mniej rozbudowane | Bardzo rozbudowane (silny punkt) |
| Manager produktów / atrybuty | Solidny, ale klasyczny | Nowocześniejszy |
| Mobilna aplikacja | Tak (Android/iOS) | Tak (Android/iOS) |
| API | REST, dobrze udokumentowane | REST, dobrze udokumentowane |
| Cennik (orientacyjnie) | od ok. 100–150 zł/msc dla małej skali, rośnie z zamówieniami | Zbliżone widełki + opłaty za moduły |
| Krzywa uczenia | Strome wejście | Łagodniejsze |
Kogo prowadzę do Baselinkera
- Sklepy z dużą liczbą marketplace (4+ kanały). Baselinker ma najszerszą bibliotekę i najbardziej "twarde" integracje z polskim Allegro.
- Sklepy z niestandardowymi hurtowniami — jeśli importujesz produkty z hurtowni X, której nikt nie obsługuje, jest duża szansa, że Baselinker już ma to gotowe.
- Firmy z Subiektem albo Optimą używającymi pełnej księgowości w starszym ERP — Baselinker ma od dawna szlifowane wymiany dokumentów.
- Operacje magazynowe na 3+ pakowaczach — Baselinker ma profil "magazyn" z czytnikami kodów, dedykowanymi widokami pakowania, generowaniem etykiet kurierskich seriami.
- Niski budżet startowy. Tańsza wersja entry-level i mniej "modułów" do dokupowania.
Kogo prowadzę do Sellasista
- Sklepy stawiające na automatyzację — akcje automatyczne to realnie ratuje pracę. Jeśli widzisz, że Twój zespół powtarza te same kroki 50 razy dziennie, Sellasist to wymaże.
- Sklepy z prostym/średnim stackiem ERP, zwłaszcza z wFirmą. Sellasist ma świetną integrację z wFirmą — faktury, paragony, dokumenty WZ generują się automatycznie ze zmiany statusów. Klient z Case Study "Skimia" (na stronie) dokładnie tym żyje.
- Sklepy WooCommerce/PrestaShop bez wielkiego cyrku z 1–3 marketplace'ami.
- Firmy stawiające na czytelność i estetykę interfejsu — pracownicy będą mniej krzyczeć "ja tego nie rozumiem".
- Klienci, którzy w przyszłości chcą rozwijać dopinanie własnych skryptów / Make / n8n — API jest bardziej "współczesne".
Real-life: kiedy migrowaliśmy z Baselinkera na Sellasist
Jeden z moich klientów (sklep ogrodniczy, ~150 zamówień dziennie w sezonie) startował na Baselinkerze. Po dwóch latach:
- Koszty Baselinkera rosły wraz ze wzrostem wolumenu i liczbą modułów
- Zespół skarżył się na "klikanie w 5 miejscach żeby załatwić jedną rzecz"
- Akcje typu "zmień status na Spakowano → wystaw fakturę w wFirmie → dodaj tag → poślij maila do klienta" wymagały dwóch wtyczek + ręcznego kliku
Migracja zajęła 3 tygodnie (od decyzji do produkcji), bez przerwy w sprzedaży. Co zyskaliśmy:
- O ~30% niższy koszt miesięczny (w ich konkretnej konfiguracji)
- Czas obsługi pojedynczego zamówienia spadł o ~40% (akcje automatyczne)
- Wystawianie faktur — 100% zautomatyzowane przez integrację Sellasist↔wFirma
Czy migracja Baselinker → Sellasist zawsze się opłaca? Nie. Gdyby ten sklep miał Subiekt GT + 5 hurtowni + Allegro + Empik + ceneo + osobne profile na Etsy — bym ich odradzał. Baselinker by to po prostu lepiej obsłużył.
Jak NIE wybierać
Wybór "bo znajomy używa" — Twój znajomy ma inną skalę, inny stack, inne narzędzia po księgowości.
Wybór "bo tańsze w cenniku" — pamiętaj o dodatkowych modułach. Baselinker ma podstawową cenę niską, ale moduły potrafią ją podwoić. Sellasist analogicznie.
Wybór "bo nowsze" — Sellasist jest młodszy, ale nie znaczy automatycznie lepszy dla Ciebie. Baselinker ma za sobą 10+ lat szlifu na polskim rynku.
Wybór bez policzenia kosztu w skali roku przy realnej liczbie zamówień. Cennik za 5 zł/zamówienie wygląda inaczej przy 50 dziennie i przy 500 dziennie.
Praktyczna checklista przed wyborem
- Wypisz wszystkie kanały sprzedaży, których używasz (i które planujesz w 12 miesięcy)
- Wypisz wszystkie systemy, z którymi narzędzie musi rozmawiać (ERP, księgowość, hurtownie, kurierzy)
- Policz realną liczbę zamówień miesięcznie — średnia i szczyt sezonu
- Sprawdź kalkulację cenową na rok dla obu narzędzi w Twoim wolumenie
- Zrób darmowy okres próbny w obu (Baselinker — 14 dni, Sellasist — podobnie) i przelej realne zamówienia z 2–3 dni
- Sprawdź, czy integracja z Twoim ERP / księgowością działa "natywnie" czy "przez API" (przez API = potrzebny programista)
- Spytaj swojego zespołu — bo to oni będą pracować codziennie
Krótki werdykt
Nie ma jedynego słusznego wyboru. Ale jeśli zmuszasz mnie do jednej rekomendacji:
👉 Sellasist, jeśli stawiasz sklep do 3 marketplace'ów + księgowość typu wFirma / iFirma i zależy Ci na automatyzacji i prostocie.
👉 Baselinker, jeśli masz wiele marketplace'ów, exotic-grupę hurtowni, magazyn z pakowaczami i twardy ERP typu Subiekt/Optima do spięcia.
Jeszcze raz: obie te platformy działają. Złe wdrożenie jest gorsze niż dobre na "gorszej" platformie. Liczy się raczej to, kto i jak to spina niż logo na fakturze.
Stoisz przed wyborem Baselinker vs Sellasist?
30 minut darmowej rozmowy — przejdziemy przez Twój konkretny stack i powiem Ci, które ma sens. Bez sprzedaży, bez prowizji od producenta.
Porozmawiajmy →